Bardzo emocjonujące były mecze siódmej kolejki Miejskiej Ligi Piłki Nożnej Halowej. Nie zabrakło bramek, wyrównanych spotkań i - co zawsze wiąże się ze sportem - niespodzianek.
Liderujący Vibovit spotkał się z rewelacją tegorocznych rozgrywek - Tomsatem. Oba zespoły były niezwykle zmotywowane mając w pamięci mecz sprzed 8 miesięcy, kiedy to Tomsat będąc czerwoną latarnią ligi sensacyjnie ograł Vibovit 6:4, po czym na skutek gry nieuprawnionego zawodnika mecz zweryfikowano na walkower dla Vibovitu.
Także i tym razem Tomsat postawił liderowi poprzeczkę bardzo wysoko i dopiero na dwie minuty przed końcem stracił gola przesądzającego o przegranej.
Inny faworyt - EFS również nie miał dziś łatwego życia. Młodzieżowa reprezentacja naszej ligi, czyli zespół Intermarche A, zagrała świetny mecz i była bliska zwycięstwa. Remis dla EFS-u uratował na 8 sekund przed końcem meczu Łukasz Spórna.
Wiele emocji przeżywali kibice podczas meczu Team Stalmet - FC Apinex Czerwionka. Goście zza miedzy prowadzili już 4:1, jednak młodzież Stalmetu odrobiła straty obejmując w drugiej połowie dwukrotnie prowadzenie. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 7:7, który przechodzi do historii tej ligi jako najwyższy remis.
Sporą niespodzianką zakończył się mecz Concordii z Mistralem. Nastolatkowie Concordii wspomagani przez doświadczonych Marka Wierciocha i Dariusza Skowrona pokonali 3.drużynę ubiegłego sezonu - Mistral.
Powoli "rozkręca się" rewelacja orlikowych zmagań - zespół FMS-u, który dziś nie dał szans Osiedlu. Za tydzień kolejny mecz na szczycie: Vibovit - Intermarche.
Jak zwykle zapraszamy do śledzenia statystyk na stronie internetowej
www.mosir.knurow.com.pl.