Spalając liście, trawę czy gałęzie na własnej działce, możemy złamać prawo, a w konsekwencji zapłacić grzywnę, a nawet trafić do aresztu. Szczególnie gdy sąsiad oskarży nas o utrudnianie mu życia dymem z ogniska lub gdy zadymiamy drogę - informuje Urząd Miasta.
Palenie ognisk na działkach i w przydomowych ogródkach.Spalanie resztek roślinnych na własnej nieruchomości może stanowić naruszenie art. 144 k.c., który reguluje tę kwestię.Chodzi o to, że korzystanie z nieruchomości jest ograniczone poprzez negatywne działania mające swoje źródło na nieruchomości sąsiedniej. Takim zakłóceniem może być dym, nieprzyjemny zapach, a nawet sama świadomość, że na nieruchomości sąsiedniej pali się ognisko. Zgodnie bowiem z art. 144 kodeksu cywilnego właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa własności powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Kary jakie może zapłacić osoba, która pali duże ognisko na swojej działce.Wytwarzany w procesie spalania dym można spowodować zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z przepisami kodeksu wykroczeń takie zachowanie podlega karze grzywny. Jeśli w wyniku pożaru cudze rzeczy zostaną zniszczone, uszkodzone lub staną się niezdatne do użytku, a szkoda nie przekroczy 250 złotych, sprawca będzie zagrożony karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Zgodnie z art. 163 § 1 kodeksu karnego, kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, np. doprowadzając do pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu.
Obowiązki spoczywające na właścicielu działki znajdującej się blisko lasu.Jeżeli nieruchomość znajduje się w odległości do 100 m od granicy lasu, dodatkowo będą obowiązywać nas przepisy ustawy o lasach oraz rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Ustawa o lasach stanowi bowiem, że w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo. W szczególności jako takie działanie wymienia się rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego, korzystanie z otwartego płomienia czy właśnie wypalanie wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych. O wypalaniu traw mowa jest również w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 czerwca 2003 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Zgodnie z tym aktem prawnym w lasach i na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od granicy lasów nie jest dopuszczalne wykonywanie czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo pożaru.
Spalanie odpadów roślinnych w ogródkach.W tym miejscu należy się odwołać do ustawy o odpadach z 2001 r., na podstawie której obowiązują regulaminy utrzymania czystości i porządku na terenie gmin. Ustawa ta wprowadza wyjątek, dzięki któremu właściciele mogą w określonych sytuacjach spalać odpady pochodzenia roślinnego. Zgodnie z jej art. 13 ust. 3 dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów.
Zawsze jednak właścicieli nieruchomości będą obowiązywać ogólne zasady, czyli małe zadymienie, mały płomień, czuwanie nad ogniskiem.