Od czerwca możemy bezkarnie wylegiwać się na miejskich trawnikach. Choć wydaje się to oczywiste, to wcześniej za taki relaks mogliśmy otrzymać mandat.

Psie kupy to problem spory. Wydaje mi się jednak, że po swoim psie wypada posprzątać właścicielowi. Wśród moich znajomych normalnym jest, że kiedy ich Juka, Tessa i Burbon puszczą "klocka" na chodnik lub trawnik, Magda, Łukasz czy Monika wyjmują jednorazowy worek który mają zawsze w kieszeni i finalnie, finalny produkt pracy układu pokarmowego ich piesiorka ląduje w koszu na śmieci nie zagrażając maluchom idącym z panią przedszkolanką na spacer. To jest oczywista oczywistość.
Magda mieszka w Chorzowie, Łukasz w Rudzie Śląskiej Monika zaś w Bytomiu. Nie wmawiajcie mi że tam się ludzi lepiej wychowuje. Myślę że to tylko kwestia nawyku. Z czasem i u nas ten dobry zwyczaj zawita :-)
a tam narzekacie bo pewnie macie tylko akwarium.kazdy ma prawo miec psa a miejsca w knurowie starczy dla wszystkich
ech... jedyne co lezy na naszych trawnikach to psie kupy. :/ ich akurat jest cale mnostwo. powinien byc zakaz posiadania psow w blokach i bylby spokoj!
Oj zgadzam się, u nas niestety nie ma takich miejsc gdzie można by było się wylegiwać
trudno będzie znależć miesce "nieoznaczone" przez psa...
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.