Pasażerowie narzekają na doskwierające w ostatnich dniach warunki w autobusach KZK GOPu. Klimatyzacji nie ma, wielu okien nie da się otworzyć, szyberdachy samodzielnie się zamykają - zupełny brak chłodnego powietrza sprawia, że w autobusach podróżuje się jak w saunie na kółkach - alarmuje Telewizja "Silesia".
Najtrudniej wytrzymać w upale w godzinach szczytu, gdy ścisk nie pozwala na swobodne oddychanie, a co dopiero ochładzanie się. Pasażerowie z determinacją szukają źródeł chłodnego powietrza, ale ich w autobusach jest jak na lekarstwo. W starych modelach autobusów można spotkać się z sytuacją, gdy nie da się nawet otworzyć okna, bo "nie ma rączki", bo "się zacięło" - wyjaśnień jest wiele. Podróżujący walczą także z opornymi szyberdachami, a dokładniej z blachą w suficie autobusu, która powinna trzymać się uchylona na zawiasach, jednak i ten system szwankuje.