Jedna z największych atrakcji turystycznych, czyli wąskotorowa kolej, która jeszcze 20 lat temu łączyła Gliwice z Rudami, ma realne szansę na reaktywację. Chodzi o rekonstrukcję 7-kilometrowego odcinka z Trynku. Trasa mogłaby wiernie prowadzić szlakiem sprzed lat. Niestety za wyjątkiem odcinka w Knurowie, gdzie wybudowano skrzyżowanie - donosi "Polska. Dziennik Zachodni".
Koszt reaktywacji torowiska kolejki wstępnie oszacowano na 7 milionów złotych. To tylko wówczas, gdyby użyto całkowicie nowych torów. Tymczasem dzięki współpracy z kolejarzami z Rud koszt może być niższy. W Gliwicach kursowałby tabor z Rud, więc nie trzeba by kupować nowego.