
Knurów należy do tych gmin województwa śląskiego, w których największym pracodawcą jest kopalnia. Stąd nic dziwnego, że nasze miasto "na zewnątrz" kojarzone głównie jest z przemysłem wydobywczym. W ankiecie pytamy Was czy z tą gałęzią gospodarki Knurów musi być również związany w przyszłości.
Moja odpowiedź: Raczej tak. Zgadzam się z miliardem, że brakuje wizji na Knurów bez wydobycia. Nie ma miasta, które zyskało na zamknięciu kopalni. Nawet Katowice zubożały o tysiące mieszkańców, a tym samym o wpływy z podatków. Zresztą wystarczy pojechać tam w okolice kopalni Kleofas, gdzie jeszcze niedawno było wydobycie, a dookoła mieszkańcy domów i bloków, wówczas górnicy, mieli się całkiem nieźle. Dziś dzielnice podupadają, jest coraz mniej bezpiecznie. Ale też zamknięcie kopalni nie oznacza końca miasta. Przecież takie zmiany dotknęły przemysłowe miasta w Anglii, Niemczech czy Francji. Tam też są całe regiony pogórnicze i nadal prosperują. Choć to wciąż takie hipotetyczne gdybanie, to myślę, że temat na czasie, bo wcześniej czy później kopalnia w Knurowie też przestanie być rentowna.
Jak to nie ma pomysłu na Knurów?? Wszędzie przecież budują hipermarkety i ludzie za grosze robią!!
Niedawno, przy okazji ankiety o inwestycje zadałem pytanie, co z terenami pod KSSE. Niestety nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, redakcja MK też. Potwierdzam, że jeżeli zamkną kopalnię to Knurów będzie drugim Bytomiem. Tamto miasto umarło po zamknięciu kopalń.Wystarczy przejechać przez centrum Albo Czerwionką-Leszczynami. Kopalnia swoją drogą a władze i wizja miasta swoją. Niestety tej wizji chyba nie ma. Polecam naszym włodarzom przestudiowanie marketingu terytorialnego.
Nie ma szans, jak zamkną kopalnię to będzie exodus z Knurowa. Właściwie może się utrzymać tylko jako sypialnia Gliwic, innej możliwości nie widzę. Centra logistyczne - jeśli już - to powstaną w Gliwicach, na Bojkowskiej lub Rybnickiej, gdzie jest lepszy dojazd. W Knurowie nie ma nawet atrakcji dla ludzi, żeby ich tu coś zatrzymało poza pracą. Kino gra filmy, które leciały już dawno w Gliwicach, nie ma porządnej restauracji lub kawiarni, brakuje profesjonalnych obiektów sportowych typu korty tenisowe czy hala do squasha. Za niedługo wybory. Ciekawy jestem jaką receptę na to mają przyszli kandydaci i włodarze. Co myślą o tym prezydent Rams i starosta Nieszporek. Chciałbym usłyszeć ich plany.
oczywiscie ze nie!!!! wezel autostrad a miasto tego nie chce wykorzystac !!!!
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.