Po spektakularnych zarzutach korupcyjnych przedstawionych w tym tygodniu górniczym bossom, śledczy sprawdzą także umorzone wcześniej w Gliwicach sprawy - pisze "Polska. Dziennik Zachodni".
Chodzi o ogromne nieprawidłowości, sprowadzanie śmiertelnego niebezpieczeństwa na górników oraz korupcję w kopalni Szczygłowice. Pierwsze dotyczyło kleju do podziemnych stropów. Na przełomie 2005 i 2006 roku do Szczygłowic zaczęła je dostarczać nowa firma. Środek chemiczny, który miał wzmacniać strop, okazał się bublem. Ściana 24 w pokładzie 405/3 po prostu się sypała, stwarzając zagrożenie dla górników.Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.