List od czytelniczki : „Oskarżenie o kradzież paliwa”

List od czytelniczki : „Oskarżenie o  kradzież paliwa”

Dzisiaj zgłosiła się do nas jedna z czytelniczek w związku z przykrą sytuacją, która ją spotkała podczas tankowania gazu na knurowskiej stacji Orlen.

„Od kilku lat tankuję paliwo na stacji Orlen w Knurowie. Bardzo chwaliłam sobie fakt możliwości tankowania po drodze z pracy oraz bardzo miłych chłopców do pomocy tankowania. O kasjerkach i kasjerach miałam zdanie grzecznych, ale z konieczności. Brak w nich było potrzeby okazywania innych miłych gestów pozwalających stałym klientom na odczucie, że są zauważani i rozpoznawani. Zresztą pewnie zbyt duża rotacja na tych stanowiskach nie bardzo pozwalała na takie zachowanie, a i mnie nie przeszkadzało to specjalnie. Jednak w dniu dzisiejszym zachowanie jednej z kasjerek (nie znam jej nazwiska i nie chcę znać – obsługiwała mnie ok. godz. 16:00) zawiodło mnie całkowicie. Zatankowałam gaz do pełna jak zwykle i zgłosiłam się do kasy w celu dokonania zapłaty. Jak zwykle powiedziałam, że płacę za gaz, podałam kartę Vitaj i kartę Orlen na zniżkę paliwa oraz poprosiłam jak zwykle o papierosy. Kasjerka odbiła obie karty i podała mi papierosy. Zazwyczaj kupuję dwie, ale w dniu dzisiejszym kupiłam trzy paczki Voge. Jak zwykle kasjerka zapytała, czy wystawić też fakturę, a moja odpowiedź brzmiała „nie”. Jak zwykle usłyszałam kwotę jaką mam uiścić i wyjęłam kartę kredytową, którą zapłaciłam rachunek. Dodać tu muszę, że nigdy nie sprawdzam wysokości kwoty, ponieważ liczą wszystko maszyny, a płacę też kartą. Więc nie ma potrzeby porównywania wysokości rachunku, aby wiedzieć ile gotówki podać. Po ok 1 godz. do mojego mieszkania przyszło dwóch policjantów ze zgłoszeniem od stacji Orlen w Knurowie o kradzieży gazu. Dosłownie powiedzieli, że zgłoszono kradzież gazu przeze mnie, tj. zatankowanie i nie opłacenie. Po sprawdzeniu rachunku okazało się, że istotnie pobrano tylko za papierosy, co bardzo mnie zdziwiło biorąc pod uwagę fakt, że widziałam jak kasjerka przystawia do czytnika obie karty – na punkty i na zniżkę paliwa oraz pyta o fakturę. Jestem zbulwersowana takim podejściem do pomyłki popełnionej przez pracownika tej stacji. Za kogo się uważa, czy to klient ma obowiązek pilnować, czy dobrze kasjer policzył, czy może pracownik stacji. W konsekwencji tego, za błąd tego kasjera, to klienta spotykają nieprzyjemności?! I nie chodzi tutaj o brak obowiązku dokonania opłaty za zatankowane paliwo, tylko o sposób poinformowania klienta o pomyłce pracownika i uregulowania należności. Jako klient nie zawiniłam, że nie naliczono mi za usługę w momencie, gdy zgłosiłam się do kasy w celu uiszczenia należności.

Gosia”


Komentarze

  1. ukazało się sprostowanie i jakoś nie widzę przeprosin od „Mądrali ” i jemu podobnych ” świętojebliwych ” , no ale w Knurowie tak jest z kulturą widać np. na ulicach miedzy kierowcami , widać też tutaj że panie wcale się nie wypowiadają , i nic dziwnego , każdy prawdziwy psycholog , nie szowinista przyzna że panie są bardziej ( poza wyjątkami) ostrożne w wysuwaniu pochopnych wniosków, faceci są po prostu bardzo prości , jak to ujęto w filmie ” rozwój umysłowy faceta kończy się , gdy przestaje korzystać z nocnika ” ;) , ilość informacji i ich przepływ w mózgu kobiety przypomina sześciopasmową autostradę , a u faceta to ledwie zaznaczona ścieżka w lesie , na przyszłość może się panowie nauczą czegoś , chociaż wątpię , a teraz przykład że faceci to jednak fujary , wczoraj nie pisałem bo musiałem uczestników zapytać jak to było, też na Orlenie , syn od znajomej jadąc z pracy zatankował , wsiadł i odjechał , nie zapłaciwszy ;) , były wtedy jakieś mistrzostwa w piłce nożnej , śpieszył się na oglądanie meczu z kolegami , i co faceci ? to dopiero trzeba być fujarą ;) , że samochód nie był na niego policja dodzwoniła się do teścia , ten podał numer zięcia , panowie sobie pogadali , i następnego dnia pojechał uregulować dług i przeprosić , zdarza się , niedawno kupowałem w małym sklepiku , pani mi podała co chciałem i zamierzałem odejść nie zapłaciwszy , ale coś mi nie pasowało, ano tak , prawie zawsze kupuję w marketach, tam np, na stoisku mięsnym odbierasz co ci zważono i odchodzisz bez płacenia, a człowiek się szybko przyzwyczaja, tak więc wypadało by teraz mądrale panią przeprosić , ale to zapewne wołanie na puszczy , przecież faceci nigdy się nie mylą ;)

  2. WUJEK DOBRA RADA

    ZWOLNIĆ NIEDOUCZONĄ KASJERKĘ NATYCHMIAST !!!!!!!!!!!!!!!NA JEJ MIEJSCE JEST 10 CHĘTNYCH :-)!!!!!!!!!!!!!

  3. To już nie pierwszy raz taka sytuacja,po prostu nie kompetentni ludzie stoją za kasa na Orlenie

  4. oj tam było minęło kasjerka się ciulła i klientka się ciulła może faktycznie myślała że zarobiła darmowe tankowanie ale szczerze powiem że raz zaplaciłem za 3 piwa żubr 18 zł kartą i to jeszcze głośno i wyraźnie kasjerka podała kwotę do zapłaty :) dopiero w domu coś mi zaczęło nie pasować :) człowiek gdy zamyślony, zabiegany różnie to wtedy bywa :) (byłem trzeźwy; ) )

  5. kiedyś pani skasowała mi nie ten dystrybutor na shellu w gliwicach , odjechałem a ona dogoniła mnie na światłach przy lidlu ja zdziwiony ona zadyszana ……. i po sprawie zapłaciłem za to co miałem i po sprawie

  6. ale jeździcie po babce…polaczki
    Podsumowując: uważajmy na młodzież z Orlena lub nie tankujmy tam
    wymagajmy najlepszej obsługi, bo płacimy za paliwo sporo

  7. widzę tutaj ” świętojebliwych ” na pęczki , jak to ujął ” Mądrala ” , dobrze że też napisał jaki jest mądry , już widzę jak wszyscy mieszkańcy Knurowa po wykonaniu transakcji zaraz na bieżąco sprawdzają czy komputer im prawidłowo wystawił rachunek ;) , bardzo często zakupy kasuję w TESCO na kasach samoobsługowych , i jeszcze nie widziałem aby ktoś kto używał karty sprawdzał jaką kwotę ma wypisaną na rachunku , a zdarzyło mi się też że kasjerka nie skasowała czegoś , bo czytnik nie wyłapał kodu , niekiedy w domu gdy z ciekawości sprawdzałem paragon okazywało się że jakiejś pozycji nie ma , więc wracałem z powrotem do TESCO , po prostu znam te panie, a mogą mieć kłopoty, chociaż nie moja wina , ” młodzież ” się tutaj popisuje mądrościami , wiec niech mi wyjaśnią dlaczego ktoś biorąc pieniądze z bankomatu , potwierdza ze chce pokwitowanie a nie odbiera go ? , bo nie wiedzą co czynią , klepią aby dostać kasę , raz spotkałem nawet naszą panią poseł , wzięła pieniądze i poszła , zaraz wyskoczyło pokwitowanie , tak więc może więcej wiary i kultury ,

    • dobra ocena sytuacji życiowych, ja bardzo rzadko słyszę prawidłową wysokość kwoty wypowiedzianej przez kasjerkę, albo nie usłyszę pierwszej cyfry sto, albo początku dziesiątek – siedemdziesiąt, osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt itp, kasjerki czasami je tylko mruczą, a niestety ze względu na wiek bez okularów też nie widzę dobrze kwoty na czytniku, a zawsze płacę kartą i też nie sprawdzam rachunku ze względu na wzrok, uważam że niedosłyszenie kwoty, czy nie odczytanie na czytniku przez klienta starszego zdarza się często i czy to znaczy ze liczy on na oszukanie kasjerki, chyba raczej na jej uczciwość, a ta pani napisała że jest stałym klientem, czy taki klient ma zamiar skorzystać z okazji pomyłki kasjera, a kasjerka nie znała tej pani musiała zaraz na policję

  8. Kobieto kochana !! W poniedzialek na plac krakowski trzeba isc i krzyczec ze nie !!! KOniec z zakazami teraz chcemy przykazow !! Jak kobieta zamotana to trzeba ja poprosic o to aby sprawdzala rachunki (jestesmy tylko ludzmi i nimi pozostanmy wszelakie formy bledu sa dozwolone) Nie sadze ze ta kasierka zrobila to specjalnie a moze pani tez sie kapla jak przedmowca tu napisal ze maly rachunek i uciekla ze stacji zacierajac dlonie i myslac ” ale sie polylila hehehe glupia krowa” Kto wie a teraz bo policjanici w/g prawa zapukali do drzwi to swietojebliwa sie robi ze ja nie ze ja nigdy a takich to znam na peczki .Wiec z bozym przyzwoleniem dobrze i powinni pania juz na tej stacji nie obslugiwac bo wprowadza pani w blad personel zamiast kupowac jak zawsze dwie to kupilapani trzy paczki papierosow(palenie zabija) i jeszcze pani chciala okrasc stacje na pare wdechow gazu ( Kto kurna jezdzi na gazie ?? Nie jest to zabronione ;) ) Z partyjnym pozdrowieniem ;)

  9. Radny Kandzior's

    Bulwersująca sytuacja – wystosuję list do prezydenta w tej sprawie, radny tylko tyle może przecież.

  10. Kobiety nie zastanowiło, że zamiast ok. 60 zł zapłaciła ok. 24? Przecież kasjerka zawsze mówi ile jest do zapłacenia. Dostała paragon do ręki, a może nawet płaciła kartą wpisując pin, kiedy kwota pojawia się na czytniku.
    Faktycznie dziwne załatwienie sprawy przez wezwanie policji, ale pani tankująca też tutaj ponosi część winy. A może pani zwyczajni liczyła na bezpłatne tankowanie? Założę się, że gdyby kasjerka pomyliła się na szkodę pani Gosi, to byłaby wielka afera na stacji, że próbowano ją okraść. Ten się nie myli, kto nic nie robi.
    Może mój osąd jest niesprawiedliwy, ale ja po prostu nie ufam ludziom, zbyt wiele razy próbowano mnie naciągnąć.

    • dobrze piszesz

    • Hajter to jest normalne postepowanie .Klijent odjechal bez placenia i wtedy z automatu wchodzi policja bez szukania afery klijetka sie cieszyla ze za friko zatankowala i teraz bo sasuedzi widzieli to robi jazdy wstydzil bym sie na jej miejscu

    • Masz 100% racji, sam tankuje w Knurowie, wszyscy są dla mnie bardzo mili i doceniają fakt, że jestem ich stałym klientem, z resztą moi znajomi również. Naprawdę dziwne, że za taki błąd można zrobić taką aferę. Nie zastanawiała się Pani dlaczego płaci tylko za 3 paczki (jakieś 45zł), a nie za gaz (koło 60zł) co daje łączną kwotę poad 100zł. Nie wzbudziło to u Pani żadnych podejrzeń?