W 11. kolejce Miejskiej Ligi Piłki Nożnej Halowej obrońca mistrzowskiego tytułu Vibovit po trudnym meczu pokonał zespół Concordii i tym samym wyrównał osiągnięcie Rancho Amica z lat 1993-94, które nie przegrało 39 kolejnych spotkań. Vibovit pozostaje niepokonany już 651 dni.
W pojedynku Dawida z Goliatem beniaminek Black&Decker zgodnie z oczekiwaniami uległ drużynie UPOS Soccer Sport Pub, jednak podobnie jak przed tygodniem w meczu przeciwko Intermarche, zagrał dobry mecz i zmusił do lidera do sporego wysiłku. Najbardziej we znaki dał się UPOS-owi bramkarz Black&Decker Mateusz Żebrowski, który obronił kilkanaście celnych strzałów UPOS-u.
Na 3. miejsce w tabeli awansowała drużyna Intermarche, która pokonała w ważnym meczu Team Arttelekom i jako jedyna w 11. kolejce zachowała czyste konto. Intermarche wykorzystało nieoczekiwaną porażkę Apineksu, który uległ FMS-owi Gierałtowice.
Drugie z rzędu zwycięstwo odniosła drużyna Osiedla Szczygłowice, która pokonała Nacyniankę i awansowała na 8. miejsce w tabeli. Zespół ze Szczygłowic zaczyna grać coraz lepiej, jednak w najbliższym meczu wystąpi osłabiony brakiem Andrzeja Sarzały i Sebastiana Basaka, którzy otrzymali 3-cie żółte kartki.
Po dwóch porażkach zapunktował wreszcie Tomsat, który nie dał szans LineTransowi. Kolejne 2 gole zdobył najlepszy strzelec ligi Sebastian Dolaciński, jednak skuteczniejszy był jego kolega z drużyny Sebastian Kubisz, który czterokrotnie wpisał się na listę strzelców.
Piłkarskim kopciuszkiem przestaje być zespół IPA, który wzmocnił się dobrze znanym z pierwszoligowych boisk Marcinem Klaczką i nie dał szans drużynie PTK Holding.
Zapraszamy do lektury statystyk z 11.kolejki w zakładce MLPNH na stronie internetowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.