
Głośno i jak zawsze z pełnym sercem do muzyki, zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Knurowie. Za nami XIX finał podczas, którego zbierano pieniądze dla dzieci z chorobami urologicznymi oraz nefrologicznymi. Jak było? Sprawdźcie na zdjęciach!


prawda jest taka że w CK nie ma lidera tylko kogiel mogiel a efekt jest widoczny ito jest wyraz braku profesjonalizmu moi drodzy potrzebna młodość wyobrażnia wstyd i tyle
To prawda... jest wielki problem odszukać wolontariusza na mieście w ten właśnie wyjątkowy dzień...
Nie dziwmy się jednak takiej rzeczywistości...wolontariuszy jest zawsze ok. 60...to za mało! Chętnych do kwestowania jest dwa razy tyle... sama kiedyś próbowałam, ale usłyszałam, że lista jest już zamknięta:-( Całe moja chęć pomocy została zlekceważona...szkoda, może za rok będzie więcej ankiet w CK...
Wrzucę swoje trzy grosze- podoba mi się pomysł zorganizowania imprezy w CH Merkury- fajny, duży plac- tu się nie kłóćmy- pośrodku miasta (z każdego końca jest tak samo daleko/blisko)- jestem przekonana, ze mieszkańcy znieśliby raz w roku imprezę trwającą do 20,30 czy nawet 21.00. A druga rzecz- wolontariusze... chwalimy się, że zebraliśmy 20 tys. zł, czyli przeszacujmy- co drugi mieszkaniec wrzucił złotówkę- nie ma się czym chwalić. Gdyby nie fakt, że byłam w kościele nie miałabym gdzie wrzućić pieniedzy! W ten dzien każdy spacerowicz musiałby skierować swoje kroki po kościół, żeby "zagrać". A i zespoły, choć dobre i popieram ich talenty zawsze, to już osłuchane i zdecydowanie dla młodzieży- "doroślaki" już nie mają czego szukać na knurowskim WOŚPie. Ja, ze swoimi 25 latami czuję się na tych koncertach jak wapno juz... Cóż, dużo jest do poprawy moim zdaniem. Ale grajmy, tak czy inaczej, do końca swiata i o jeden dzień dłużej...
Zapominacie ludzie o jednym aspekcie: ARTYŚCI w ten dzień grają dla orkiestry czyli CK nic nie płaci bo z założenia mają grać te zespoły które chcą to robić za darmo. I dziwny jest fakt że Knurów miałby organizować artystę samemu, przecież oni grają godzinkę i schodzą ze sceny i co robią? Mają wolne a jeżeli by zorganizować się tak aby ściągnąć 3 gwiazdy razem z Pyskowicami i Gliwicami i każdy miał by coś dla siebie. Rozumiecie o co chodzi 17-18 Knurów 18.30-19.30 Gliwice 20-21 Pyskowice i jest atrakcja a przecież do Rybnika też nie daleko i Zabrze to też nie koniec świata, da się skusić artystę.
A jeżeli chodzi o sale czy plener to jestem za plenerem a dlaczego? Odpowiedź jest prosta - Jakoś wcześniej nikomu nie przeszkadzało to że w ten jeden styczniowy dzień można się pobawić przy muzyce na powietrzu, cieplutko się ubieramy i bawimy.
Dla fanów sali, a światełko do nieba - też przeniesiecie pod daszek?
ok... to nie róbmy niczego, bo i tak z góry zakładamy, że nikt nie przyjdzie... Wydaje mi się jednak, że wszystko zależy od "oferty", którą otrzyma widz, uczestnik...
Jasne mozna dyskutowac ale zastanawiam sie w sytuacji kiedy bedzie -15 stopni, albo jakas ulewa? Takie imprezy planuje sie o wiele wczesniej. Latwiej w lecie kogos sciagnac na nawet deszczowy event niz w zimie, a i te letnie nie zawsze maja duza publike. Takze sprawa jest bardzo dyskusyjna i wszystko mozna podpiac pod plusy i minusy. Knurow jest zbyt maly by ryzykowac plenery w zimie, w takich Gliwicach jest wieksza szansa ze ktos sie pojawi nawet przy kiepskiej pogodzie u nas mamy szanse na 100-200 osoby czyli na pewno nie wiecej niz bylo w auli.
Wielka dyskusja wywiązała się po knurowskim Finale WOŚP... i dobrze, bo nie można przechodzić koło tej sprawy obojętnie... Co zaś tyczy się "miejsc" na imprezę finałową to proponuję np. imprezy na "Merkurach"... Tak, na Merkurach, przypomnę, że już kilkakrotnie odbywały się tam imprezy muzyczne. Wielką zaletą jest położenie i możliwość monitorowania tego miejsca, jak również ewentualnej ewakułacji.
Drugim takim miejscem może być parking za budynkiem Ratusza przy ul. Niepodległości.
Unikamy w ten sposób "brodzenia" w błocie podczas złych warunków atmosferycznych...
Troszkę jestem jednak zdziwiona, że to My, mieszkańcy musimy podpowiadać rozwiązania osobom podobno profesjonalnie przygotowanym do przygotowania podobnych imprez...
Moim zdaniem, plener przyciągnąłby więcej gapiów, ludzi ciekawych, którzy być może coś do skarbonek by wrzucili. Ktoś usłyszałby muzykę i by przyszedł, natomiast wyszło jak wyszło. Jeśli ktoś już przyszedł do szkoły, to i tak musiał trochę po błocie pochodzić, bo chodniki i drogi jakie są każdy widzi. Mimo frekwencji, chwała knurowskim kapelom, które zagrały dla WOŚP. Akcja szczytna, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie bardziej udana - dzięki publiczności.
A nie wydaje Ci się, że koncert plenerowy to wielka loteria? Niby gdzie ma się odbyć w Knurowie? W Gliwicach mają rynek albo pl. Krakowski, a u nas tylko wielkie klepisko pod hasłem Pl. 700 lecia lub równie piękny park przy Ogana. Już widzę ludzi brnących w błocie pod sceną... to mission impossible! I bardzo dobrze, że robią to wewnątrz, przynajmniej ktokolwiek przyjdzie. A tak już zostało napisane, koncerty w plenerze też nie przyciągały tłumów.
Wszystko to dziwne. Mamy w Knurowie świetne, młode i utalentowane kapele. Można byłoby zrobić naprawdę wspaniałą imprezę plenerową, która przyciągnie mieszkańców. Na pewno byłoby więcej osób i więcej datków.
Słuchajcie, knurowskie kapele są może ok ale nigdy nie przyciągną takiej ilości narodu, żeby było dobrze. Sory, ale musi być jakaś gwiazda. A może inaczej, jeśli rock się nie sprawdza to postawmy na coś bardziej na luzie. Nie wiem może reggae, albo takie jakieś klimaty.
Kochani, aby ludzie przyszli muszą być spełnione dwa warunki:
- motywacja, np. w postaci choćby niewielkiego formatu gwiazdy, gwiazdeczki, która wystąpiłaby na scenie. Czyli kogoś, kogo ludzie kojarzą. z całym szacunkiem dla zespołu trashmetalowego, ale zapewne większość mieszkańców bardziej pokusiłaby się na jakiś śląski duet z TV SILESIA.
- informacja, tzn. nawet gdyby duet z TV SILESIA występował, to ludzie musieliby wcześniej się o tym dowiedzieć.
Wośp jest chyba imprezą, której celem jest zbieranie kasy. Ale żeby zebrać, trzeba też zainwestować. Niekoniecznie fundusze, wystarczyłby pomysł.
Pozdrawiam
Dostepny juz jest filmik z koncertu zespolu Pozytyw N :)
http://www.youtube.com/watch?v=AvAKBYHsDvM
CK cos robi ?? ..... Jedynie mozna liczyc na akustyka i oswietleniowca, choc i tak czesc sprzetu nie nalezy do CK (ta lepsza czesc) ....
Ja mysle, ze to knurowski HardRock to wszystko organizowal .... jak i wiekszosc imprez, to dlatego ciagle to samo .
Z tego co slyszalem, to kazdy zespol ma obowiazek do zagrania kilku koncertow na rok .
A mnie trochę śmieszy jak ktoś mówi, że ta impreza była slabo nagłośniona. Na miastoknurow informacja o WOŚP jest przynjamniej od tygodnia, tak samo na wirtualnym Knurowie i pewnie znalazłoby się jeszcze kilka innych stron. Tak wiem, nie każdy ma internet... Ale w Przeglądzie Lokalny o WOŚPie też było wspomniane, plakaty na mieście wisiały, więc co trzeba zrobić, żeby było dobrze nagłośnione? Nie żądajmy, żeby dyrektor CK z pracownikami chodził od domu do domu i informował o organizacji koncertu. Dlatego zgadzam się z autorem tekstu, że "zabrakło tej siły jaką zawsze tworzyła knurowska publiczność". Może faktycznie kiepsko z "artystami", ale znając naszych "lokalnych krzykaczy", kogo nie zaproszą będzie źle. Albo za głośno, albo za cicho...
A mis ei wydaje ze po prostu slabo naglosnione sa takie imprezy ja w ogle nie wiedzialam ze cos jest w Knurowie :(
Aby być fair... idea orkiestry ok, koncert ok, ale... dla mnie problem to dobór artystów, ponieważ knurowskie zespoły są fajne do czasu, nie można ciągle powtarzać tych samych zestawów. Popatrzcie na Gliwice, tam wystąpił Jamal, to nie jakaś mega wielka i droga gwiazda a impreza była super, u nas o 19.30 zaczął się hardcore i większość ludzi wyszła bo nie wytrzymała takiej muzyki. Może warto zainwestować w jakąs gwiazdę, lub przynajmniej muzykę nieco łagodniejszego formatu?
to nie tak, bede bronil CK, oni w ogole cos robia i to jest dobre tylko ludzie non stop marudza ze nic sie nie dzieje a jak przychodzi co do czego maja to w d.... fakt, kapele juz troche ograne ale dla mnie liczy sie impreza, a kazdy woli bajm, perfect i gwiazdy, jak tylko dzieje sie cos mniejszego to d... i po co przuchodzic, szkoda:(
Nie wydaje mi się... pamiętaj, że kiedy imprezy były w parku na Ogana publika tez nie była jakaś powalająco duża. Kilkanaście osób pod sceną, reszta podpierała drzewa... generalnie zimno, słabo i bez zamiesznia. Moim zdaniem jedyna opcja to gwiazdy i duży event, ale w zimie nie ma miejsca aby go zrobić w Knurowie, a dodatkowo pogoda to loteria, także pomysł z przeniesieniem imprezy jest OK tylko chyba chętnych do zabawy przy niec ambitniejszych dźwiękach co raz mniej.
Uważam, że sama idea WOŚP nie umiera... umiera w Knurowie i to z roku na rok... Winę upatruję w decyzji "schowania" imprezy do budynku przez Sztab (Centrum Kultury), małą kreatywność CK, traktowanie imprezy jako "zło konieczne" i że należy to po prostu odfajkować. Wyobraźcie sobie, gdyby Owsiak schował koncert przed Pałacem Kultury do budynku... za chwilę byłaby klapa... Idea WOŚP-u jest wciąż żywa, wolontariusze chętni, tylko osoby, które to obecnie organizują w Knurowie nie mają wielkiej ochoty na rozwijanie jej... Jeżeli ma być "byle jak" to lepiej, aby wogóle nie było... Wszak pensja nie jest od efektów pracy w Centrum Kultury, ale od przychodzenia do pracy... i nic więcej... Przykre to, ale tak to już jest w naszym ukochanym Knurowie.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.