Aż trzy drzewa z terenu powiatu gliwickiego znalazły się w finałowej szesnastce ogólnopolskiego konkursu Drzewo Roku, organizowanego przez Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja z Bielska-Białej.
Konkurs ogłoszony został w ub. roku, a jego rozstrzygnięcie nastąpi latem 2011 r. Wpłynęło nań 85 zgłoszeń, wskazujących drzewa cenne dla lokalnych społeczności. Nadsyłały je placówki oświatowe, stowarzyszenia, osoby prywatne, samorządy i leśnicy.
Najwięcej pojawiło się dębów (24), lip (12) i kasztanowców (5). Pozostałe to platany, topole, sosny, wiązy, cisy, buki, świerki, wierzby i grusze. Były także: jabłoń, daglezja, miłorząb, bożodrzew, olcha, leszczyna, klon, cyprysik, jodła, jarząb, orzech, a nawet palma – poznana podczas pobytu w Chorwacji. Zgłoszenia nadesłano z 12 województw. Najwięcej ze śląskiego (27), wielkopolskiego (15) i warmińsko-mazurskiego (11).
Z nadesłanych zgłoszeń jury wybrało 16 najcenniejszych drzew. Za takie uznano drzewa najbardziej kochane, drzewa z opowieścią, drzewa, które pobudzają wyobraźnię i jednoczą ludzi. Znalazły się wśród nich trzy, zgłoszone przez instytucje, organizacje oraz mieszkańców naszego powiatu. Są to wiąz z Poniszowic w gminie Rudziniec oraz dwie lipy – jedna z Przyszowic w gminie Gierałtowice, a druga ze Stanicy w gminie Pilchowice.
Poniszowicki wiąz rośnie na terenie zabytkowego cmentarza wokół modrzewiowego kościoła z 1404 r. W XX wieku po uderzeniu pioruna w drzewie powstała szeroka szczelina, do której wstawiono figurkę Niepokalanego Poczęcia Marii, tworząc w ten sposób naturalną kapliczkę. Drzewo jest świadkiem wielu wydarzeń historycznych, które rozegrały się na tym terenie (m.in. XVII-wieczne bunty chłopskie, epidemie, powódź z 1736 r. czy elektryfikacja wsi w 1930 r.), ale i łez wylanych na pogrzebach pokoleń mieszkańców. Wiąz stał się przez to jest łącznikiem czasów, które minęły i obecnych, pokazując, że my również jesteśmy częścią historii. Drzewo zgłosiły mieszkanki: Dominika Gmyrek i Patrycja Lasota-Bieniek oraz Gminna Biblioteka w Rudzińcu, koło Mniejszości Niemieckiej, sołtys wsi i rada sołecka.
Drugie z naszych finałowych drzew to lipa „Witula” rosnąca w Przyszowicach. Znajduje się w pobliżu wałów Kłodnicy, na terenie zdegradowanym przez szkody górnicze. W jego pobliżu rozebrano popękane i podtopione domy, a ludzie opuścili ten teren, obok znajdują się nieużytki - a mimo to lipa żyje i pięknieje. Wiosną ub. roku była świadkiem dramatycznej walki ludzi na wałach podczas powodzi, gdy groziło przelanie się wody z Kłodnicy do depresji, w jakiej znajdują się Przyszowice z powodu prowadzonej pod nimi od dziesięcioleci eksploatacji węgla.
Lipa okryta w 1997 r. przez Witosława Grzegorczyka oficjalnie nazywa się „Witosław”, lecz mieszkańcom Przyszowic kojarzy się bardziej z żeńską nazwą „Witula” – jako drzewo życia. We wnętrzu jej pnia znajduje się dość spore pomieszczenie z prześwitem na niebo. Historię drzewa i miejsca pielęgnuje Towarzystwo Miłośników Przyszowic (autor zgłoszenia), które w pobliżu zorganizowało ogólnodostępne pole biwakowe z ławkami i miejscem na ognisko.
Z kolei stanicka lipa ma historyczną przeszłość - według miejscowej legendy posadzona została przez króla Jana III Sobieskiego w czasie przemarszu wojsk z odsieczą do Wiednia w 1683 r. Zarówno Stanica, jak i królewska lipa znajdują się na szlaku turystycznym „Śladami husarii polskiej na Śląsku”.
Statuetka z kształtem tego drzewa jest wręczana zwycięzcom turnieju „Bieg od lipy do lipy”. Drzewo to jest patronem akcji: „I Ty posadź swoje drzewko - nasadzenie drzewkami nowej „Alei lipowej” w Stanicy oraz założonego w 2006 r. mini-parku „Nasze uroczysko”. Drzewo jest w oficjalnym logo sołectwa, które wraz z Urzędem Gminy Pilchowice i Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w Stanicy, nadesłało zgłoszenie do konkursu.
Konkurs Drzewo Roku zainicjowany został blisko 10 lat temu w Republice Czeskiej, gdzie cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. W ub. roku, obchodzonym jako Międzynarodowy Rok Różnorodności Biologicznej, inicjator konkursu - czeska fundacja Partnerstwo dla Środowiska postanowiła rozszerzyć akcję i przekształcić ją w Europejskie Drzewo Roku. W Polsce koordynatorem konkursu jest Klub Gaja, który połączył go z prowadzonym przez siebie od dziewięciu lat programem Święto Drzewa. - Program ten mobilizuje do sadzenia nowych drzew, ale także do zainteresowania się tymi, które już rosną. Przykładem mogą być działania jednego z laureatów Święta Drzewa 2009, Szkoły Podstawowej im. Tuwima w Lipinkach (woj. warmińsko- mazurskie), która nie tylko zasadziła 2 tys. buków, ale przez dwa lata starała się o to, by lipa koło szkoły została uznana za pomnik przyrody - mówi Jolanta Migdał, koordynatorka programu Święto Drzewa. - Wcześniejsza edycja Święta Drzewa przyniosła plon w postaci 78,6 tys. zasadzonych drzew w Polsce i na świecie, i zainteresowanie edukacją ekologiczną 42,6 tys. osób.
Konkurs Drzewo Roku w Polsce jest częścią międzynarodowego projektu Europejskie Drzewo Roku. Projekt został dofinansowany przez Czeską Fundację Partnerstwo dla Środowiska, Ministerstwo Środowiska Republiki Czeskiej oraz Państwowy Fundusz Środowiskowy Republiki Czeskiej.
Rozstrzygnięcie konkursu poprzedzi internetowe głosowanie, którego celem jest wyłonienie polskiego Drzewa Roku. Głosowanie internautów rozpocznie się w czerwcu. Już teraz jednak zachęcamy mieszkańców powiatu gliwickiego, by aktywnie włączyli się w oddawanie głosów na „nasze” drzewa. Bliższe szczegóły dotyczące konkursu znajdują się na stronie internetowej
www.klubgaja.pl.