Knurowski Urząd Miasta przygotował projekt promocji terenów inwestycyjnych pod hasłem „Knurów - zawsze po drodze. Atrakcyjne tereny inwestycyjne pomiędzy autostradami A1 i A4”. Zgodnie z planem kampania promocyjna ma objąć nowoczesne formy przekazu i komunikacji marketingowej w tym ekrany LED oraz internet.
Szansa na wsparcie działań prowadzonych od dawna
Działania w celu pozyskania nowych inwestorów podejmowane są już od dawna, teraz pojawiła się szansa na pozyskanie dofinansowania, które może wspomóc gminę w wykreowaniu wizerunku przyjaznej przedsiębiorcom. Projekt czeka obecnie na akceptację i ewentualne przyznanie środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Wartość wszystkich działań to ponad 390 tys. złotych przy czym gmina wnioskuje o dofinansowanie na poziomie 85% kosztów.
Sekretarz Miasta Piotr Dudło podkreśla, że wolałby mówić o pozytywnie rozstrzygniętym konkursie na dofinansowanie, obecnie jednak musimy na to zaczekać.
- Konsekwentna realizacja zadań decyduje o ewentualnych sukcesach. Nie na wszystko mamy wpływ, ale przypomnę nie tak dawno odzywały się głosy krytyczne, zarzucające że pozyskaliśmy mało środków unijnych. Konsekwencja, praca i zaangażowanie sprawiły, że w rankingach sporządzanych przez niezależne źródła, znajdujemy się w czołówce gmin, które pozyskały największe środki unijne.. W obecnym rankingu Newsweeka miast przyjaznych dla biznesu – Knurów jest w pierwszej dziesiątce, a przecież spotykamy się z głosami o niedostatecznej trosce władz o stworzenie warunków dla małego i średniego biznesu. Dlatego jak wcześniej powiedziałem, wolałbym mówić o rozstrzygniętym pozytywnie dla nas konkursie dla planu promującego tereny inwestycyjne Knurowa - mówi w rozmowie z portalem miastoKnurów.pl Piotr Dudło.
Wspomniany ranking gmin przyjaznych dla biznesu, przygotowany przez redakcję tygodnika Newsweek z całą pewnością robi miastu doskonałą reklamę. Jest więc szansa, aby wykorzystać ten dobry trend. Więcej na temat rankingu piszemy
tutaj.
Teren pod inwestycje nie brakuje
Obecnie inwestorzy mają do dyspozycji 63ha jakie przeznaczone są do zagospodarowania z czego 5ha stanowi własność miasta, a pozostałe 58ha to własność Skarbu Państwa. Wszystkie tereny w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczone są pod usługi nieuciążliwe i usługi publiczne oraz działalność produkcyjną.
Działania promocyjne na szeroką skalę
Planowane działania promocyjne mają wypromować Knurów jako miejsce o potencjale ekonomicznym, gminę dbającą o zrównoważony rozwój, ochronę środowiska naturalnego, ale także inwestującą w modernizację i rozwój lokalnego układu drogowego, estetykę przestrzeni publicznej i rozwój bazy sportowo-rekreacyjnej. Urzędnicy podkreślają, ze chodzi o zerwanie z dotychczas wąsko rozumianym promowaniem ofert terenów inwestycyjnych, pozbawionych szerszego kontekstu środowiskowego, kulturowego i społecznego. Teraz inwestycja ma być również kojarzona ze środowiskiem w jakim powstaje. Mówiąc wprost chodzi o podniesienie prestiżu gminy, a także bezpośrednią promocję jej walorów inwestycyjnych.
Działania reklamowe w planowanym projekcie zakładają m.in stworzenie logo i hasła kampanii promocyjnej, przeprowadzenie stosownych działań z wykorzystaniem billboardów i ekranów LED, a także reklamy w prasie ogólnopolskiej i branżowej w postaci artykułów informacyjnych. Całość będzie wspierana serwisem internetowym oraz kampanią przeprowadzaną w sieci. Dodatkowo urzędnicy zakładają udział w targach, gdzie można bezpośrednio zainteresować gminą inwestorów.
Czekamy na efekty tych działań. Jeśli tylko uda się pozyskać dofinansowanie Knurów ma szansę wykorzystać dobrą passę i wypromować się w środowisku biznesowym.
R.
Komentarze:
Gość: Inwestor | 15.05.2011 09:38
Tak strefę gdzie chcieliśmy zainwestować Kuria chce sobie przywłaszczyć - odzyskać. Pazerność kościoła zatacza coraz większe kręgi
Gość: ojczulek | 09.05.2011 23:18
Co słychać w kwestii 16 ha Strefy Ekonomicznej, z której nasze miasto okradli ojczulkowie z Krakowa na spółkę z bandytami z komisji majątkowej? Uważam, że Rams powinien oficjalnie powiedzieć ile miasto straciło miejsc pracy i szacunkowych wpływów z podatków lokalnych i PIT. I powinien wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego śpi spokojnie mimo swoich ewidentnych zaniedbań w tej kwestii.
Gość: Nie! | 09.05.2011 18:34
O Boże, tylko nie ekrany LED, będą ślepić jak w Gliwicach!