Concordia przegrała w środę w ligowym spotkaniu z LKS Łąką 2:3. Warto zauważyć, że to pierwsza porażka knurowian na własnym stadionie od października ubiegłego roku.
Przed spotkaniem Concordia wydawała się być zdecydowanym faworytem. Wiosną ekipa z Knurowa wygrała wiele ważnych spotkań i w sobotę wskoczyła na wysokie szóste miejsce. Łączanie wręcz przeciwnie, w rundzie rewanżowej radzili sobie fatalnie i przed środowym meczem okupowali ostatnią pozycję w tabeli.
Dla LKS było to spotkanie, które miało dać nadzieję na walkę o utrzymanie. Ambicję piłkarzy z powiatu pszczyńskiego potwierdziły dwie bramki strzelone w pierwszej połowie. Pierwszy gol padł po kwadransie gry, drugi kilka minut później.
Po zmianie stron Concordia zaatakowała skuteczniej. W efekcie już kilka chwil po zmianie stron knurowianom udało się doprowadzić do wyrównania. Wydawało się, że kolejna bramka dla gospodarzy jest już tylko kwestią czasu, jednak to goście na 15 minut przed końcem ponownie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca.
Dla Concordii środowa porażka 2:3 nie ma większych konsekwencji. Zespół z naszego miasta ma już zapewniony ligowy byt. Zwycięstwo nie poprawiło również znacząco sytuacji LKSu. Drużyna z Łąki nadal jest na ostatnim miejscu w tabeli, aczkolwiek od bezpiecznej pozycji dzieli ją już tylko 5 "oczek".