
Concordia nie zdołała wygrać kolejnego meczu. Pomimo gorącego dopingu jaki zgotowali knurowscy kibice, podopieczni trenera Wojciecha Kempy zremisowali spotkanie z LKS-em Bełk 1:1 (1:1), notując tym samym pierwszy podział punktów w sezonie.
Na samym początku spotkania bardzo groźny strzał na bramkę przeciwników oddał Jarosław Kupis, który grał przeciwko byłemu klubowi. W 7. minucie Bełk odpowiedział strzałem z 30. metrów, jednak Paweł Krasoń wybronił go bez najmniejszych problemów. Minutę później po uderzeniu zza pola karnego knurowski golkiper był już bez szans i prowadzenie objęli goście. Po 20. minutach gry do wyrównania mógł doprowadzić Łukasz Pilc lecz nie wykorzystał wrzutki Dawida Wieliczki i trafił w poprzeczkę. Co się nie udało wcześniej, udało się po trzech minutach. Do rzutu wolnego podszedł Łukasz Żyrkowski. Precyzyjnym podaniem skierował piłkę na głowę Łukasza Pilca, a ten nie zmarnował drugiej sytuacji.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.