
We wtorek po godzinie 17.00 doszło do wypadku na ulicy Szpitalnej w Knurowie. Na oznakowanym przejściu dla pieszych samochód osobowy potrącił starszego mężczyznę. Ofiara zdarzenia w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala, niestety wieczorem mężczyzna zmarł.
[*][*][*][*][*][*][*][*][*] byłem na pogrzebie niech spoczywa w pokoju
przechodzę na tym przejściu dwa razy dziennie gdy idę do szkoły, zazwyczaj udaje mi się przejść szybko bo dużo kierowców się tam zatrzymuje, niestety ale gdy jest już ciemno i zmrok to ledwo co widać. współczuję rodzinie zmarłego księdza. ale ludzie też nie są bez winy, mówię już ogółem, bo gdy widzę np. przebiegających z torbami ludzi po zakupach na targu w sobotę i nawet nie spojrzą łaskawie czy jakiś samochód jedzie no to przepraszam bardzo ale kierowców też jasna krew zalewa, jestem za tym aby zrobiono tam sygnalizację świetlną, bo codziennie ludzie przechodzą tam na basen, do szkół, na zakupy i na przystanek, i nie mogą przejść bo ciągle jest ruch jadących samochodów po szpitalnej.
Do kierowca...
"Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem."
Żal mi Ciebie i nie wiem kto Ci wydał prawo jazdy jak nie wiesz nawet tego co każde dziecko w podstawówce już wie...
tez jestem kierowcą ale to pieszy ma pierwszenstwo na przejsciu dla pieszych!!!
Drodzy "przechodnie"....!! Pamietajcie....ze przejscie dla pieszych jest miejscem, przez ktore mozecie bezpiecznie przejsc",,,nie oznacza to jednak,ze wy "przechodnie" macie tam pierwszenstwo!!! Szkoda,ze nie wszyscy zdają sobie z tego sprawe.....Na jezdni ZAWSZE samochód ma pierwszenstwo!!! A pasy sa miejscem wyznaczonym do przejscia przez jezdnie.....jesli nasze przechodzenie nie spowoduje zadnego zagrozenia!!!
Wspólczuję rodzinie Księdza, ale również bardzo wspołczuje kierowcy, ponieważ bedzie musiał z tą świadomością żyć do ostatnich swoich dni. Najłatwiej komuś oceniać nie znając jeszcze autentycznych faktów. A co do postu Izy m - niech nie ocenia ludzi zbyt pochopnie, i sprobuje postawić się tez w sytuacji kierowcy.
Dołączę się do wypowiedzi Małgosi i knurowskiego kierowcy.Jeżdżę samochodem jako kierowca od niedawna ,wcześniej byłam pieszą i mogę na całą sytuację spojrzeć z obydwu punktów widzenia.Nie można mieszać z błotem kobiety kierującej samochodem.Śmierć poszkodowanego jest dla niej taka karą jakiej pewnie nikt z nas nie chciałby zaznać.Jeżdżę tamtędy co dzień,kilka razy i wiem że piesi na tych przejściach szczególnie po zmroku są słabo widoczni.Powinniśmy zrozumieć znaczenie pojęcia"nieszczęśliwy wypadek"..Nie usprawiedliwia to nikogo ale łatwo rzucać ostre słowa nie znając do końca szczegółów.Współczuję zarówno bliskim ś.p.księdza jak i kobiety która kierowała feralnym autem.
knurowski kierowca ma racje ... mam jedno pytanie czy wchodzac na pasy czy na ulice nie nalezy sie rozejrzec czy cos nie jedzie ,przeciez bylo juz ciemno a samochody musza miec swiatla zapalone czy pieszy wchodzi na slepo na ulice bo ja sto razy sie obejrze zanim wleze na ulice ,zal zycia ale zal tego co TENkierowca bedzie przezywal do konca swego zycia ,pozdrawiam
ja przy tym bylem, niezle go trzepnął
Nad przejściem przy Szkole Górniczej jak i przy Ekonomiku są po obu stronach pasów latarnie. Mimo tego przejścia nie są dobrze oświetlone ze względu na drzewa stojące po stronie tych szkół. Tak więc osoba jadąca od Mysiej Góry może zostać zaskoczona wejściem na jezdnię pieszego, który był w cieniu, za pniem, za żywopłotem. Tym powinny się zając służby Starostwa.
A co do postu izy m - dawno takiego głupiego postu nie czytałem. Na pewno kierowca dybał na zycie księdza i specjalnie spowodował wypadek. Ogarnij się kobieto bo chyba nie wiesz co piszesz. Kierowca będzie miał wielkie kłopoty z tego powodu, szczegolnie, że zdarzyło się to na przejściu. Oprócz tego będzie miał do końca życia spaczoną psychikę. Mało ci? Wychłostać go? Łamać kołem? Obedrzeć ze skóry? Jestem za. Jestem bardzo za jeżeli kierowca był pijany. W przeciwnym wypadku bardzo mu współczuję.
http://www.archidiecezja.katowice.pl/informacje-biece/2248-zmar-ks-jozef-durok
szkoda mi ks antoniego
był super kapłanem z powołania
a ten kto go pzabił powinin słono zapłcic
Tak to był ksiądz z mojej parafi.W poniedziałek ide go żegnać:(
Kilka miesięcy temu (w czerwcu) o mały włos również nie zostałem przejechany ul. Szpitalnej, tylko na pasach przy Ekonomiku. Był słoneczny dzień, godz. 13. Na szczęscie zdązyłem uciec spod kół samochodu. Kierowca (w nie mniejszym szoku niż ja) zatrzymał się i mówił, że nie widział mnie, bo skręcał z Kosmonautów i widok na przejście dla pieszych "zasłaniały" mu znaki postawione na wysepce. Nie za bardzo chciałem w to uwierzyć, jednak jadąc kilka dni później samochodem ze znajomym, zauważyłem że faktycznie te znaki przysłaniają pasy. Zgłosiłem to w Starostwie, bo to droga powiatowa i co usłyszałem...że znaki muszą być w ten sposób przytwierdzone (są na takich pseudokolumnach), bo gdyby stały same, ktoś mógłby je ukraść. Cóż...Polska...jakiś kawał blachy cenniejszy od ludzkiego życia
a ksiądz niech spoczywa w pokoju...
W ostatnich dniach zauważyłem, że w naszej okolicy to jakaś apokalipsa się dzieje, Knurów na mapie wypadków w Polsce widnieje chyba już jako czarna dziura ( niestety tych najgorszych, z ludzką tragedią)
ksiadz, nie ksiadz... czlowiek, jak kazdy inny...
Tak to był ksiądz, mieszkał w Caritasie.
Ktoś powinien sie w koncu zainteresowac tym przejsciem !!! brak oswietlenia , stojace samochody od szkoly nauki jazdy i mlodziez ktora w przerwach ciagle przebiega przed autami na druga strone !!!!! w szczerze widocznosci prawie zadnej w tym miejscu !!!! Wspolczuje rodzinie zmarłego i to tak przed swietami straszne [*][*][*]
To nie był przypadkiem ksiądz? [*]
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.