
Jak co roku w okresie świątecznym w Ratuszu spotkali się przedstawiciele knurowskich organizacji pozarządowych. Był czas na życzenia, rozmowę i plany na przyszłość.

Teraz nastały właśnie czasy kiedy wszystko można. Trzeba wiedzieć jeszcze co wypada.
Dziwne czasy nastały, każdy czegoś oczekuje. Jeden pieniędzy, inny specjalnych podziękowań, trzeci jakiś upominków. Kiedyś robiło się coś dla własnej satysfakcji i człowiek cieszył się, że uczestniczy w czymś fajnym. Teraz tak nie można?
Rozmowy mają też ten urok , że służą wyrażaniu uczuć i nie zawsze muszą to być uczucia pozytywne. Chyba sama nie do końca wierzysz w to co piszesz .Zapraszając kogoś na urodziny nie dzwonię dzień wcześniej przypomnieć żeby kupił prezent. Tu chodzi o sam fakt i o to, że dla tych dzieci długopis, który dostałyby od Pana Prezydenta więcej znaczyłby niż Parker, który mają w domu. I wcale nie muszą to być duże nakłady - wystarczy POMYŚLEĆ.
Nie myli się tylko ten kto nic nie robi. Wesołych świąt życzę!
Cieszę się, że rozmawiasz... tylko Twój pierwszy post był z dosyć dużym wyrzutem. Pamiętaj, że inaczej na sprawę patrzy rodzic, inaczej gość takiego spotkania, jeszcze inaczej urzędnik i osoba postronna. Rodzic chce najlepiej dla swojego dziecka, gość zachwyca się występem i nie interesują go szczegóły, a urzędnik wie, że nie może dać wszystkim bo też ma duże ograniczenia. Czasem faktycznie działa niedopatrzenie, a czasem jest tak, że trzeba wybierać... dajemy raz w roku, albo przy każdej okazji. No cóż, rozumiem pretensje, ale dlatego też wspomniałam o rozmawianiu, myślę że ktoś z urzędu czytając to następnym razem zastanowi się nad sprawą, podobnie pewnie byłoby gdybyś sama zadzwoniłam, a może nawet wybrała do właściwego wydziału. Myślę nawet, że na spokojnie wszystko by wytłumaczyli, może przyznali rację, może nie... nie wiem, ale rozmawiać warto:)
Nikt nie powiedział, że władza jest zła. Jednak skoro warto rozmawiać więc chyba właśnie to robię , może przyda się władzy na przyszłość. I nie chodzi o mnie tylko o dzieci 6-7 latki. A z drugiej strony myślałam, że mamy odpowiednie osoby na odpowiednich stanowiskach. Jeśli jednak w tak prostych sprawach trzeba podpowiadać, aż strach pomyśleć co z grubszymi problemami....
Ja to sobie myślę tak... nie ważne co by się działo, zawsze znajdą się niezadowoleni. "Władza nie dała władze jest zła", a jak władza da to będzie "Władza dała, co z tego jak za mało", oczywiście długo można by tak wymieniać. I po co to? Zgadzam się z Ewą trzeba rozmawiać. Nawet jak coś jest nie tak, można pogadać, wyjaśnić, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie i jest ok, ale po co z takimi pretensjami. Święta jutro więc życzę dużo spokoju wszystkim i równie dużo rozmów każdego dnia:)
Kochani święta za pasem, po co te żale i złośliwości?
Złośliwość?
I Pani Ewie WIELU WSPANIAŁYCH POMYSŁÓW w 2012r
No tak, mogłam w sumie dzień wcześniej przedzwonić i sypnąć pomysłami , bo niestety jestem tylko mamą i w tym dniu byłam w pracy. Następnym razem tak zrobię. Skoro nikt z obecnych nie dał rady.....
A ja myślę, że są odpowiednie osoby w urzędzie bardzo przychylnie nastawione różnym inicjatywom. Czasem wystarczy zwrócić uwagę, wspomnieć "a może być dzieciom po długopisie, itd"... to nic wielkiego, urzędnik też człowiek i czasem trzeba ROZMAWIAĆ, a nie później w internecie wyrzucać swoje żale. Uwierz, ROZMOWA wiele może zdziałać. Życzę więc wielu ROZMÓW w nowym 2012 roku:)
I myślę , że teraz właśnie jest dobry czas na ten " raz do roku" Pani Ewo.
Sądzę, że władze naszego miasta lubią nagradzać się przy każdej okazji. Więc na pewno wiedzą o co chodzi. I nie chodzi o nagrody ale jakby dostały po długopisie i kalendarzyku byłyby szczęśliwe.
Sama działam w jednej z organizacji pozarządowych i fajnie, że ktoś to docenia. Jasne, chcielibyśmy o wiele więcej, ale rozumiem, że nie wszystko można mieć. Uważam jednak, że dobrze aby takie spotkania odbywały się częściej, bo jest okazja porozmawiać i spotkać osoby decyzyjne w tym prezydenta, jego zastępców i nie tylko. Co do dzieci... nie przesadzajmy, nie można za każdy występ chcieć jakiś nagród. Myślę, że na koniec roku szkolnego albo faktycznie raz w roku kalendarzowym powinna być jakaś nagroda/podziękowanie za zaangażowanie przez wszystkie miesiące, ale nie przy każdej okazji.
Ciekawa sprawa. Można oczywiście tę sprawę różnie rozpatrywać, bo gdyby nagradzać wszystkich członków knurowskich zespołów i organizacji wyszło by tego straaaasznie dużo. Z drugiej strony mam nadzieję, że urząd w jakiś sposób doceni nie tylko dzieci z SP 2, ale też innych zaangażowanych w rożne spotkania, występy, itd. Może jakieś nagrody na koniec roku, wspólne spotkanie, wyjazd? Rozumiem, że nie wszyscy mogą coś dostać i jest to jasne, oczywiste, ale faktycznie myślę, że można jakoś docenić pracę:)
Jak widać na zdjęciach spotkanie uświetnił występ zespołu regionalnego z SP nr 2. Dzieci wystąpiły na specjalne zaproszenie Pana Prezydenta Adama Ramsa. Poświęciły wiele czasu i włożyły wiele trudu w przygotowanie świątecznego występu w urzędzie. Bardzo też przeżywały że zostały zaproszone przez Prezydenta i wystąpią w urzędzie. Jestem bardzo oburzona i zawiedziona , że nikt z urzędników jak również Pan Prezydent tego nie docenili. Dzieci występowały dwa razy w urzędzie jak również w szpitalu. Jako podziękowanie otrzymały od urzędu czekoladowego mikołajka i trzy cukierki. Nie omieszkam wspomnieć, że widziały w urzędzie kalendarze , długopisy i inne gadżety przygotowane jednak nie dla nich. Czy naprawdę nie stać naszego urzędu na ufundowanie 30 paczuszek dla zaproszonych dzieci występujących przecież w tak szczególnym dla nas okresie jakim są Święta. Przecież to jeszcze maluchy. A może urzędników nie stać na wykazanie się inwencją . Wesołych Świąt Panie Prezydencie !!!!!
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.