Policja podsumowała właśnie nasze sylwestrowo-noworoczne szaleństwa. Tym razem można jednak mówić o dosyć spokojnym witaniu roku, nie odnotowano poważnych incydentów.

Dobrze piszesz kulawy, banda idiotow i tyle nienawidze tak samo tej calej szczelaniny ludzie zapomnieli co to wojna w polsce najgorsze jest to ze niema chyba zadnej normy na fajewerki sprzedaje sie wszystko sprowadza z chin ale mam nadzieje ze sie to kiedys skonczy Niemcy narzuca odpowiednie zakazy jak zwykle !!!!!!
Jeśli ktoś pisze o spokojnej nocy sylwestrowej to chyba żyje na innej planecie.Natomiast kto ma małe dzieci to wie,że to jest horror.Kto jest obłożnie chory to przeżywa męki za życia kosztem uciechy ludzi niezrównoważonych psychicznie.Rozumiem kilkanaście minut euforii o północy i koniec.Ale żeby od popołudnia sylwestrowego odpalać fajerwerki gorsze od kanonady pod Stalingradem to proszę wybaczyć ale to chyba nie są ludzie o zdrowych zmysłach.A tym bardziej biorą ze sobą dzieci,które ledwie zaczęły chodzić i pokazują im, jak należy odpalać fajerwerki.Współczuję też właścicielom czworonogów,co przeżywali jedni i drudzy.Uważam to za wielce niestosowne i godne napiętnowania.
Opinie osób niezalogowanych są umieszczane po akceptacji moderatora.
Zaloguj się lub zarejestruj, jeżeli chcesz aby komentarz został zamiezczony niezwłocznie po jego napisaniu.