Łowcy.B pomagają Antosi, a Wy?

Antosia Wieczorek urodziła się 21 marca w knurowskim szpitalu. Przyszła na świat z rzadkim zespołem wad wrodzonych. Głównym problemem jest obustronna hemimelia strzałkowa. W obu nóżkach nie ma kości strzałkowych, kości piszczelowe są skrócone oraz wygięte do przodu. Stópki nie są w pełni rozwinięte. Jedynym ratunkiem przed amputacją nóg dziewczynki jest kosztowna operacja.

Rodzice walczą o normalne życie dla Antosi, zbierając pieniądze na zabieg w USA. Pomóc może każdy!

Jeszcze w pierwszej dobie po urodzeniu, ze szpitala w Knurowie, Antosia trafiła do Kliniki Patologii Noworodka w Zabrzu. Była tam hospitalizowana przez 14 dni. Dokładniejsze badania oraz zdjęcia RTG wykazały bardzo rzadki zespół wad wrodzonych. W obrębie śródręcza i palców widocznych jest jedynie 8 kości z 22, ustawione są niefizjologicznie. Część z nich jest pogrubiała i zrośnięta. W obrębie kończyn dolnych Antosi brakuje w obu nogach kości strzałek, kości piszczelowe są zgrubiałe i wygięte do przodu. Występuje również poważny niedorozwój stóp, w lewej posiada tylko trzy paluszki, a w prawej dwa. Lekarze mówią, że jest szansa, aby Antosia mogła stanąć na swoich nóżkach, ale koszty leczenia są ogromne. Jeżeli się nie powiedzie, Antosia najprawdopodobniej będzie poruszać się na dwóch protezach – informują rodzice.

[img=”4075″]

1 października w Monachium odbyły się konsultacje z dr Paley’em, światowej sławy ortopedą, zajmujący się głównie hemimelią strzałkową – wadą Antosi. To spotkanie dało nadzieję na pozytywne leczenie. We wrześniu 2013 roku może odbyć się operacja, która daje szansę na uratowanie nóg Antosi. Koszt zabiegu jest ogromny, to nawet milion złotych. Rodzice wierzą jednak, że pieniądze uda się zdobyć. Do tego czasu będą próbować wszelkimi sposobami zebrać potrzebną kwotę.

Czytając historie rodziców wychwalających dr Paley’a, myślałam sobie, że te opinie są takie amerykańskie, trochę przesadzone, wszystkie zakończone happy end’em. Troszkę nie dowierzałam w to, że może być taka odmienność opinii… No, ale jeśli jest nadzieja, trzeba próbować. Spróbowaliśmy i nie żałuję. Dr Paley przedstawił nam koncepcję leczenia. Opowiedział o swoim doświadczeniu, o planie leczenia jaki proponuje dla Antosi – komentuje na blogu spotkanie z lekarzem mama Antosi.

Sami nie jesteśmy w stanie uzbierać tej niewyobrażalnej dla nas sumy. Liczymy, ze pomożecie nam w walce o samodzielność naszej córeczki.

W akcję pomocy włączają się kolejne osoby, a także znane twarze. Tym razem Łowcy.B apelują w specjalnie nagramy materiale wideo o pomoc, zwracając uwagę, że każdy nawet w niewielkim stopniu, może pomóc Antosi.

Wszystkie informacje na temat pomocy, a także blog założony przez rodziców Antosi można znaleźć na stronie internetowej www.antoninawieczorek.pl. Również tam znajdują się dokładne informacje związane z możliwością przekazywania pieniędzy na kosztowną operację.

R.

Komentarze

  1. mieszkaniec Knurowa

    Zgadzam się, że 50zł to sporo, jednorazowo większość osób to odczuje, ale przecież można w jednym miesiącu wpłacić 10zł, innym razem 20zł, później np 5zł, a gdy mamy dużo wydatków to np wcale. Przez pare miesięcy 50zł można wygospodarować w ogóle tego nie odczuwając i nie rezygnując ze swoich zobowiązań i przyjemnościA jeśli komuś naprawdę brakuje, to jest oczywiste, że powinien najpierw opłacić swoje rachunki, wysłać dzieci do szkoły itd, ale przecież znajdą się inni, którzy wpłaca np 30-50 zł nie jednorazowo ale co miesiąc, więc się wszystko wyrówna. Te 50zł to taki obraz, moim zdaniem pokazujący, że przysłowiowa składka, w rozbiciu na 10 miesięcy, przy odpowiedniej ilości osób jest bardzo mała, więc trzeba wierzyć, że się uda i namawiać do dokonywania regularnych przelewów nawet na śmieszne kwoty

  2. Ja tez trzymam kciuki za Antosie i mam nadzieje ze rodzice uzbieraja ta ogromna sume. Do mieszkańca Knurowa; Nie kazdego niestety stac aby przelac te 50zl o ktorych piszesz i nie mozesz wymagac tego od pozostałych mieszkancow. Dla niektórych te 50zl to jest byc albo nie byc. Jak ciebie stac to sobie przelewaj. Poza tym przy tak duzym rozgłosie na pewno znajdzie sie sponsor czego im zycze z całego serca.

  3. mieszkaniec Knurowa

    Moim zdaniem mieszkańcy Knurowa powinni się w pewiem sposób zjednoczyć i pomóc małej knurowiance. Jeśli jest nas około 20tyś dorosłych osób, to każdy powinien przelać 50zł i wychodzi równo 1mln. To nie jest dużo, można przecież te 50zł pozbierać wśród znajomych z innych miasta, albo można wpłacać po trochu, np po 5-10 zł co miesiąc/dwa. Podarując taką kwotę moim zdaniem nikt nie zbiednieje. Trzymam kciuki za tą zbiórkę i życzę dużo wytrwałości rodzicom i rodzinie

  4. Gdyby każdy przelał choć 5 zł miesięcznie to pewnie ten ogromny milion nie byłby taki straszny. Czy stać Cię przelać choć symboliczną złotówkę? Przy tak wielkim rozgłosie kazda złotówka razy wiele tysięcy powiadomionych osób ma ogromne znaczenie

  5. @MoniaOgromna część kwoty jaką płacisz za wysłanie smsa idzie do operatora. Nie warto.

  6. Jest opcja z 1%

  7. Knurow jest miastem ,gdzie ludzie serca mają otwarte na ludzi potrzebujących pomocy, będących w potrzebie. Myślę, że i teraz staną na wysokości zadania i otworzą swoje… portfele

  8. Tytuł był wielce zachęcający. Myślałem, że Łowcy zrezygnują z honorarium za grudniowy występ w Knurowie. Może można dla Antosi przekazać 1%?

  9. I super! Takie działanie mi się podoba! Rodzice nie biedują jak to im źle i dziecku, tylko działają i robią co mogą! Trzymam kciuki za powodzenie akcji! PS. A może uda się uruchomić płatności SMS’ami? Mogłoby pomóc, ludzie z natury są leniwi, a tak każdy wyśle esa za 5 czy nawet 10 złotych.

  10. pomagamy!!! mocno trzymam kciuki zwłaszcza ze sama mam male dziecko a historia Antosi bardzo mnie porusza